Dziś w temacie odnośnie kupna kosmetyków potrzebnych do azjatyckiej pielęgnacji (do tych 10 kroków).
Po pierwsze nie muszą to być kosmetyki koreański/japońskie.
Po drugie, nie muszą być to kosmetyki azjatyckie, mogą to być rodzime firmy.
Temat kupna odpowiednich kosmetyków i miejsc gdzie można takowe znaleźć, więc podzieliłam post na części. Pierwsza część dziś, następna w czerwcu. Wtedy też napiszę coś o markach nie koreańkich/japońskich. Dziś postaram się skupić jednak na azjatyckich kosmetykach, zwłaszcza tych koreańskich.
Jakoż iż od jakiegoś roku jest już boom na azjatycką pielęgnację i kosmetyki z dalekiego wschodu, to prościej i taniej kupić takowe na dzień dzisiejszy, niż jeszcze 5 lat temu, kiedy dopiero zaczęły się pojawiać osławione kremy BB.
Więc, zaczynajmy...
1.Gdzie można znaleźć azjatyckie kosmetyki pielęgnacyjne?
->Przede wszystkim w drogeriach i perfumeriach.
Pierwszy sklep który wprowadził kosmetyki koreańskie? Wg mnie była to drogeria Hebe. Od początku (jakieś 6/8 lat(?) ma w swej ofercie markę purederm, która posiada w swym asortymencie głównie maseczki w płachcie, płatki pod oczy i inne maseczki.
Dalej pojawienie się w zeszłym roku w Sephorze marki TonyMoly wywołało prawdziwy boom na kosmetyki azjatyckie. Mimo iż wg niektórych osób słoiczki w kształcie pandy to dziecinada i żenada, jednak spełniło w 100% rolę marketingową, bo jednak to przede wszystkim wzrok przyciągnęło do Sephory.
Potem to już poszło, Douglas oraz Rossmann, w zeszłym roku wprowadziły marki azjatyckie do swego asortymentu.
Co możemy tam dostać?
W Hebe oprócz Purederm, są: Maseczki z Lomi Lomi i Cettua, kremy z Yoskine Classic, płatki do twarzy z Pretti, kosmetyki pielęgnacyjne z I want i Himalayi oraz środki pielęgnacyjne do włosów od japońskiej firmy Shikioriori Tsubaki.
W Sephora oprócz Tony Moly, na przełomie kwietnia/maja wprowadzono 3 nowe marki: Too cool for school; Skinfood oraz Dr. Jart+
Pierwszą marką w Douglasie był bodajże Shikioriori Tsubaki, ale we wrześniu ubiegłego roku wprowadzono markę Skin79, lecz większość asortymentu jest dostępna online. Oprócz tego można spotkać maseczki Cettua.
Co do Rossmanna to jest najskromniej, okazyjnie pojawiają się kosmetyki ze skin79, z reguły kremy BB, czasem maseczki. Choć ostatnio wprowadzono też markę Hada Labo. Oczywiscie są reż dostępne maseczki z Cettua oraz szampony i odżywki z Shikioriori Tsubaki a także kosmetyki z Himalayi.
2. Gdzie jeszcze można znaleźć kosmetyki azjatyckie?
->W lokalnych drogeriach, sklepach wielobranżowych typu TKMaxx...
W dużych miastach egzystuje sieć sklepów o nazwie TKMaxx. Jest to sieć sklepów brytyjskich, sprzedające z reguły marki znane, często także niedostępne w naszym kraju (np. Super Dry, Toki Doki etc). Sprzedają głównie ciuszki, lecz nie tylko, mają dział kuchenny, meblowy, a także z kosmetykami. Możemy znaleźć tam: Too Cool for school, Elizavecca, Tony Moly, Etude House, Holika Holika, Dr.Jart+, Faith in Face oraz Spa Life.
Co do lokalnych drogerii, w Drogeriach Polskich występują maseczki i kosmetyki z Holika Holika; z kolei w Trójmieście, Krakowie czy Wrocławiu zdarzają się drogerie z kosmetykami naturalnymi gdzie w asortymencie sa także marki azjatyckie (np. Holika Holika, Skin79...)
Zdarzyło mi się też ostatnio iż w Biedronce widziałam płatki pod oczy z Purederm.
Marka Holika Holika jest też dostępna w Smyku i Empiku.... (tak, to nie żart...)
3.Czy istnieją sklepy stricte z kosmetykami azjatyckimi w Polsce?
->Są sklepy stacjonarne firmy Missha a także jest otwarty sklepik z kosmetykami tylko azjatyckimi.
Stacjonarny sklep Missha ma też w asortymencie markę Mizon oraz Benton. Wiem iż sklep takowy ulokowany jest w CH King Cross Marcelin w Poznaniu.
We Wrocławiu jest sklep stacjonarny K-Beauty101, który w swym asortymencie ma marki: Etude House, Urban DollKiss, The Saem oraz Mediheal.
A także drugi sklep JJ Korean Beauty, posiadający w asortymencie Secret Key, Boom de ah dah, Derma House, Forencos, NOHJ, ROYAL SKIN, Skin Free. Ten sklep posiada także możliwość kupowania online.
4.A sklepy online?
-> Jest kilka rodzimych sklepów online z kosmetykami azjatyckimi
Azjatycki Zakątek prowadzi sprzedaż produktów azjatyckich, gadżetów i płyt k-popowych, słodyczy ale też kosmetyków. Aktualne marki na stanie to: Etude House, The Face Shop, It's Skin, Innisfree, Nature Republic, Holika Holika, Lioele, Peripera, Dr.G, A'Pieu, Missha, Dear Klairs, Secret Key, Skin Food. Jak widzicie całkiem sporo.
MyAsia ma szeroki asortyment, lecz niestety głownie dwóch marek: Holika Holika oraz Lioele. Za to mają możliwość kupna próbek.
Beautykon jest to oficjalny dystrybutor marki It's skin w Polsce. Na ich stronie możecie nabyć kosmetyki z It's Skin, Missha oraz maseczki z Belleza Castillo.
KoreańskiSekret jest dość ciekawą stronką, gdyż jest to sklep-pośrednik. Zamawiający na bieżąco kosmetyki na azjatyckich stronach. Jednak kosmetyki są oryginalne i są też dodawane próbki. Co ciekawsze wysyłka tam jest za darmo. W aktualnej ofercie ma dość duży wybór: Banila co, Benton, Ciracle, Cosrx, Etude House, Heimish, Innisfree, It's skin, Kalirs, Lador, Laneigne, Missha, Mizon, Neogen, Petitfee, Purito, Secret Key, Secret Kiss, Sidmool, Skinfood, Son&park, THe face shop, Tony Moly.
Minusem tego sklepu jest to iż nie ma śledzenia paczki.
->Są oficjalne sklepy marek/dystrybutorów w Polsce
Rzeczona Missha, która ma w Poznaniu swój sklep;
Skin 79, który oprócz swoich kosmetyków, ma te z Benton, Swanicoco, Whamisa, Medius.
->Są też sklepy zagraniczne i portale typu allegro czy ebuy.
Dużo sklepów zagranicznych ma wysyłkę za free na cały świat. Oprócz tego Polska z Koreą ma podpisaną umowę o wolnym Handlu co zwalnia zakupy onlinowe z płacenia cła (oczywiście do pewnej kwoty, ale jest to raczej kwota dla handlowców). Jednak trzeba uważać gdyż na paczce może być naliczony vat (23% od wartości).
Na Jolse można znaleźć kosmetyki z marek: A'Pieu, April Skin, Aritaum, Banila co, BANO, BBIA, Benton, Carezone, Ciracle, Clio, Cosrx, Chosungah22, Dr.Jart+, Elizavecca, Etude House, goodal, Hanyul, Haruharu, heimish, HERA, Holika Holika, Hope girl, Keep in Touch, Koelf, LANEIGE, Lioele, Lirikos, Lui & Lei, Mamonde, Missha, Mizon, Moart, Nature Republic, neulii, O hui, ost, Peripera, Petitfee, primera, Purebess, Scinic, Secret Key, Skin Watchers, Skin79, SkinNature, Skinfood, Son&Park, Sulwhasoo, su:m37, The Face SHop, The History of Whoo, The SAEM, TIA'M, TOny Moly, Too cool for school, TO SOWOONG, VDL, VPROVE, Wish Formula, T.E.T, ZYMOGEN, MediHeal.
5. Skoro wiemy gdzie kupić, czy są jakieś zagrożenia związane z kupowaniem azjatyckich kosmetyków stacjonarnie bądź przez internet?
->Zagrożeń jest kilka, ja wymienię 3:
->Kosmetyki azjatyckie produkowane na rynek europejski/zachodni.
Może to się wydać dziwne, w końcu kosmetyk to kosmetyk, więc co ma niby znaczyć "produkowane na rynek europejski"?
Otóż to jest bardzo duża różnica, na razie kosmetykami które są inne u nas, inne w azji a sprzedawane pod tą samą marką to: Shikioriori Tsubaki, Hada Labo oraz Himalaya.
Różnica jest w składzie i może być (ale nie musi) także w działaniu. Teoretycznie takie zmiany są gdyż się tłumaczy iż my Europejczycy (tudzież ludzie z zachodu) mamy inny typ cery, włosów etc... I kosmetyki azjatyckie nie są dla nas dobre i trzeba je trochę pod rasować by zwyczajny Europejczyk był zadowolony. Cóż, ciężko się nie zgodzić iż faktycznie trochę się różnimy od Azjatów, czy to kształtem oka, czy typem włosa... Jednak nie po to się sięga po azjatyckie, często droższe, kosmetyki by mieć efekt taki jaki maja wywołać normalne europejskie kosmetyki... Moje doświadczenie na razie obejmuje szampon Shikioriori Tsubaki oraz kilka poroduktów z Himalayi.
W przypadku Shikioriori Tsubaki, na stronie dystrybutora jest napisane iż to co jest dostępne w rossmanie, douglasie i prawdopodobnie hebe (choć tutaj nie jestem pewna) jest produkowane z myślą o Polkach, Amerykankach oraz Rosjankach. Oczywiście bazują na recepturze japońskiej, ale jest tak zmodyfikowana by podpasowała do włosów zachodnich.
Mam szampon od nich (jednak mam wątpliwości czy to nie jest jednak wersja japońska, bo opakowanie było cało w krzaczkach, tylko naklejka była po angielsku) i jestem z tego szamponu bardzo zadowolona, jednak ciężko mi porównywać, możliwe iż kupię drugą butelkę i wtedy porównam czy to ten sam szampon był...
Kolejną firmą z którą miałam doświadczenia to Himalaya... Zauważyłam ją jak weszła na rynek polski, jakieś 4-5 lat temu. Mydła miała mega fajne, dobrze myły, świetnie się pieniły. A pasta myła zęby na błysk i była mocno ziołowa. Pierwsze partie produktów były oryginalne, opakowania opisane po angielsku i w hindi... Jednak po jakimś roku-dwóch zniknęły ze sklepu tamte opakowania i były, niby te same, produkty ale w polskich opakowaniach. Niby to samo, ale... mydła się gorzej pieniły, a pasta nie była już tak ziołowa (inaczej pachniała, zresztą mydła też), i myła też słabiej. Można powiedzieć iż może miałam po prostu takie odczucie, ale po jakimś czasie udało mi się znów dorwać te w oryginalnym opakowaniu (mydła) i... mydliły lepiej o.o
Więc trzeba uważać jak wyglądają opakowania kosmetyków które się kupuje i co na nich pisze. Najlepiej kupować te co maja tylko nalepkę polską lub angielskojęzyczną. Bo to może świadczyć o (większej) oryginalności produktu.
->Podróbki Produktów
To niebezpieczeństwo występuje zwłaszcza przy zakupach internetowych. Najlepiej kupować u sprawdzonych sprzedawców (którzy mają pozytywne opinie na forach, są polecani na forach/grupach/innych stronach).
Z pewnością bezpieczniej unikać niesprawdzonych sprzedawców z ebuya, czy tych którzy mają wpisane "China" jako kraj. Także lepiej unikać stron typu Alibaba, czy Aliexpress...
Co do Aliexpressu oni mają "własną" markę w postaci BioAqua oraz Pilaten, które to są podóbkami faktycznych marek. I to podróbkami o treści wygląda opakowanie tak samo, nawet logo ma podobne, ale skład jest nieznany... (Ja nie próbowałam ani strony ani tych dwóch marek, jednakże dość dużo jest różnych komentarzy na temat składu tychże kosmetyków). Oczywiście nie jest tak że każda maseczka wypali twarz czy co, może się trafić całkiem fajna maseczka, jednak zamawiając kolejną nie wiesz na co trafisz...
Przy okazji BioAqua, maseczki z tej "firmy" także można było spotkać do niedawna w jednej z sieci drogerii... Więc, także jeśli chodzi o marki, to lepiej przed zakupami sprawdzić co piszą o nich w internecie i dobrze oprzeć się o np. 5 opinii...
->Nieuczciwi sprzedawcy
Ryzyko jest wszędzie, choć znów najwyższe w zakupach internetowych.
Najlepiej kupować na stronach gdzie jest podany min. adres, kontakt i właściciel.
A także dobrze samemu na początek wypróbować dany sklep, zamawiając na Dzień Dobry jakiś mały produkt za np. 30-50 zł, gdyż strata tej kwoty boleć będzie, w razie co, dużo mniej niż strata 250zł ^^'
6.Podsumowując....
-Kupować na sprawdzonych stronach, u sprawdzonych dostawców, u oryginalnych dystrybutorów
-Czytać etykiety
-Sprawdzać ceny
-W sklepach onlinowych dają próbki kosmetyków (minimum 2)
-Sprawdzone sklepy onlinowe: AzjatyckiZakątek, MyAsia, KoreańskiSekret
7.Mini Test cenowy:
*Shikioriori Tsubaki Nawilżająco-regenerująca esencja do włosów, 250 ml
Hebe cena:?
Rossman: 49.99zł
Douglas: 57.90zł
*Tony Moly I'm real Maska w Płachcie
TKMaxx: 12.90zł
Koreańskisekret: 14.90zł
Sephora: 19zł
*Skin79 Animal Mask - For Dark Panda
Douglas: 15,90zł
SKin79 online: 14,90zł
Jolse: 8,80zł (4,38$ za 2 maseczki)
*[It's SKIN] Power 10 Formula VC Effector
AzjatyckiZakątek: 69zł
Beautikon: 69zł
KoreańskiSekret: 59,90zł
*[Holika Holika] Sleek Egg Skin Cleansing Foam
AzjatyckiZakątek: 49zł
MyAsia: 54.99zł
Jolse: 30zł (7,48$)
8. Sklepy online wypróbowane przeze mnie (+/-)
->Azjatycki Zakątek ->
+
Duży wybór produktów,
Fachowa obsługa,
Szybka dostawa,
Paczka ze śledzeniem,
Przystępne ceny,
Próbki do każdego zamówienia,
Asortyment obejmujący nie tylko kosmetyki.
-
Dość wysoka cena za dowóz ( jest kurier około 10-15 zł)
->MyAsia->
+
Duży wybór produktów z Holiki,
Tani dowóz (na pocztę polską za 5 zł),
Paczka ze śledzeniem,
Możliwość zakupu próbek/miniatur,
Próbki do każdego zamówienia,
Fachowa obsługa,
Szybka wysyłka paczki i obsługa zamówienia,
Bezproblemowy kontakt ze sklepem.
-
Mały wybór marek,
Ograniczenie asortymentu tylko do kosmetyków.
->Koreański Sekret->
+
Darmowa wysyłka,
Duży wybór marek,
Próbki do każdego zamówienia,
Nie trzeba się logować by zrobić zakupy.
-
Brak śledzenia paczki,
Kiepski kontakt ze sklepem (2-5 dni czekania na odpowiedź oraz na zmianę statusu przesyłki).
Bardzo ciekawie to zostało opisane.
OdpowiedzUsuńTych naprawdę najlepszych nie dostaniesz w popularnych drogeriach bo to są kosmetyki klasy premium... nieco droższe niż te drogeryjne standardy. Ale warto! W polskich sklepach internetowych szukajcie, nie trzeba wcale zamawiać z Azji zaraz. Na https://4seasonsbeauty.pl/ odsyłam, dla mnie nr 1. Podejście do klienta super, doradzają w wyborze a mają tylko najlepsze i sprawdzone kosmetyki w ofercie.
OdpowiedzUsuń